Barbara.

W Osielsku pod Bydgoszczą,
Zaraz przy gdańskiej trasie
Barbara prowadzi swój salon:
-„Instytut Cofania w Czasie”.

Do tego Jej  „instytutu”,
Podąża szacownych dam kwiat.
Gdyż Basia:
-NIE TYLKO upiększa
Lecz również ujmuje im lat.

Wysoki kuszt osiągnęła,
Jak głosi opinia wszelka,
Na domiar jest ładna i zgrabna
Niczym rasowa modelka.

Eh!
Gdyby-ż również umiała
Lat odejmować od chuci,
Zaraz bym  dla NIEJ,
(S ł o w o  h a r c e r z a)

Mój harem w Kuwejcie  porzucił.

(-)Publiciush.04.12.2010r.

Reklamy

Portrety-Urszula.

Wiedz!
U r s z u l a to:-
-NIE hula,-NIE pali tabaki,
Za plecami NIE obmawia,
NIE chodzi pić w krzaki.
Nigdy NIE ma -bałaganu,
Zwierząt też NIE dręczy,
Wsparcia także NIE odmówi.
-„Tak mi źle” -NIE jęczy.
W pracy(?)
Też jest NIEzawodna.
(Pracując „za dwie”),
A „w tych” sprawach?
( Wiedzieć chciał-bym)
Czy też jest… na NIE?

Do strachliwych
Lub potulnych,
Też się NIE zalicza.
Wszak URSZULA,
.(Po Łacinie)
znaczy:
-” NIE_DŹWIEDZICA”.
.(-)Publiciush.

Portrety-Małgosia.

Portret „naszej” Małgosi ,
To prawda najszczersza,.
Do narzekań  ‚ostatnia’,
Lecz do pracy?. ‚Pierwsza’.
W Niemczech od niedawna.
(Polką jest od dziecka),
Lecz przy pracy,  Małgosia,
Jest na wskroś:-„niemiecka”
Stanowisko ma „na końcu”
W wydajności:- „Pierwsza”
Tak godna jest podziwu,
Aż godna też wiersza.
Jeden cel ma:-Wykonać.
Ponarzekać(?) ..Potem (!)
„Polska Mrówka”; wypuszcza,
„Niemiecką Robotę”
Z „niemiecką precyzją,”
Więc wciąż dziwię się temu,
Iż „łaciną” rzuca,
T y l k o po ‚n a s z e m u’
(-)Publiciush.czerwiec.2006r.

Portrety-Radek

Po hali chodzi
Pan Ygrek, „Radek”
Raczej:-„Pasibrzuch”
Niż „Tadek Niejadek”
-Co robi ?  Nie wiem.
Lecz mógłby więcej,
(Gdyby nie trzymał,
/wciąż/  -Bułki w ręce),
Sądził byś „Bysior”
A to:- „Chudzina”
Wciąż je i nie tyje ?
Gdzie leży przyczyna?

Stawiam diagnozę:
/W jej słuszność wierzę/
-” Jego apetyt tkwi w soliterze!”
Zapewne olbrzymim,
/Za to też ręczę/
Lecz dzięki temu ,
Ma życie wewnętrzne.
.-W tym też przyczyna,
„Bankructwa” drzemie,
Gdyż sporo kosztuje,
T A K I  tasiemiec.!
Więc radzę Radkowi,
Szczerze jak bratu:
-„Zatrudnij tasiemca,
Na pół etatu”

Niech TEŻ pracuje,
/Najwyższa pora/
I do wypłaty pensji  p ó ł t o r a
To rozwiązanie ma inne zalety,
Jak się narobi, – to straci apetyt!
(-)Publiciush.2006r.

Portrety-Włodzimierz

Szefowałeś nam latami (tak zimą jak latem),
Byłeś:- Szefem-Ojcem, często -„Wielkim Bratem”,
Byłeś:
W „Meblach”:- Nowatorem,/przeważnie z polotem/
Na Bałtyku:- żeglarzem, przy angażach:- „Szkotem”
Miałeś tak jak każdy; dobre i złe strony,
Zawsze byłeś zabiegany; (przeważnie spóźniony).
Zmniejszałeś zatrudnienie /miałeś „mieć wyniki”/
Wręczałeś:- barometry, bombki, scyzoryki.
Wydajność podniosłeś /krzywa jak w erekcji/,
Lecz nadwyżki poszły do kasy Dyrekcji.
Podwyżek nie było! (choć były wyniki),
Co stało się z zyskiem?
…Zjadły go ….”Korniki”!
Na szefa mianowano postać nową zgoła.
Zadaniom może sprosta.
Lecz T o b i e  nie zdoła.
Czy poświęci NAM tyle i czasu i troski,
Jak „Łysy Włodzimierz”?
???????
Lenin???
Nie …X-sowski!.

Zaprosiłeś Nas na piwo,
Lecz nim je wysuszę,
Muszę przyznać ci ocenę.
-„Słaba czwórka z plusem”.
(-)Publiciush 2006r.

Portrety-Janko Gapowicz

Nie orze,nie sieje,nie zbiera,
Nie kradnie i nie kłusuje,
Pracy szuka, jak głosi,
Więc często podróżuje.
Podatków Jan nie płaci,
Niczego nie wnosi do ZUS-u,
W zamian chętnie korzysta,
Z bydgoskich autobusów.
Oszczędza swoje nogi,
W d… ma bilety.
Podróżuje za darmo.
Lecz czasem,…. niestety…

Wsiadają „kanary”. Gapowiczów zmora.
I zaraz ogłaszają: -„Biletów kontrola”.
Wnet słychać wymówki, błagania i płacze,
Tylko Jaś bojowo: -” Nie mam! Ja nie płacę”
(Już widać bojowość w tonie i postawie)
A „Kanar” jeszcze grzecznie,
-„Na jakiej podstawie”?
-„Bo nie mam pracy, domu i pieniędzy,
-To system doprowadził mnie do takiej nędzy,
-Bo okradł doszczętnie:-ojca, matkę, żonę,
-Jako bezrobotny mam już zapłacone,
-Na sto lat…. a być może … dwieście,
-Więc mogę jechać za darmo po mieście!

Kanar:
( co niejedno podczas pracy słyszał):
„OK. Ale tego to nie ma w przepisach”.
A Janek na to tonem zwalającym z nóg,
-A mi takie prawo obwieścił sam BÓG.
-Zgodnie z Jego wolą tak się tutaj dzieje,
-Zostawcie mnie w spokoju!
-Bandyci.Złodzieje.
-Zdarli byście koszulę, może nawet gacie,
-Ręka w rękę z innymi ludzi okradacie.

A na domiar złego pasażerów „szczuje”
„Stosujcie zasadę: –„Kto nie ma,- nie kasuje”
Rzuca inne slogany pełen pasji szewskiej.
Aż w końcu puszczą Jana, syna Ygreszeskiej.
I tak tydzień w tydzień mozolnie się stara,
Zdobyć „zaszczytny” tytuł:
„J a n Z m o r a K a n a r a „
Ps.
Jan wcale nie jest głupi.
Durnia tylko zgrywa,
Natomiast dyskusja,
(Przysięgam!)
– p r a w d z i w a..

(-)Publiciush 2005r.

Portrety-„Dorota”

Jakie cechy opiszą „portretową” Dorotę?
Powszechnie wiadomo że Ona jest: –Trzpiotem,
Z drugiej cechy jest jeszcze bardziej znana,
Zazwyczaj jest nad wyraz dobrze wygadana,
Gdy szuka pomocy, udaje „idiotkę”,
Wdzięczy się, i oczy robi takie słodkie,..
Po czym skromnie je spuszcza, już pewna wyniku,
(Nawet w Krainie OZ-a znalazła pomocników).
Do siania spustoszenia /wręcz genetycznie/ skora,
Słynny Tajfun nazwano:- /jakby inaczej ?/- „Dora
Gdy nie ma „zalotników” to jest dość markotna,
Lecz zwykle jest: wesoła,dowcipna i nad-psotna,
Ale gdy się uprze!!!!,…”To nie wybijesz młotkiem”

No nie wiem czy za żonę, chciałbym mieć Dorotkę.
Nie chciałbym z Nią (chyba) „małżeńskiej spółki”
Wolałbym JĄ w roli:- (Oj słodkiej !!!) -„Przyjaciółki”.

(-)Publiciush.15.11.08r.