Kim jest feministka?

Przedziwna forma człowieka
która posiada macicę
lecz na brak jąder narzeka.

Reklamy

Zgryzota.

Nie wytrzymam! Babcia Krysia
chce bym wnukom bajki pisał.
A ja gorycz w sobie tłumię.
Jak mam pisać gdy.. nie umiem?

Nie napiszę. Brak mi wątku.
Ktoś już pisał o kaczątku
Calineczce, skarbach, smokach
księciu co Kopciuszka kochał
Calineczce, o olbrzymach,
Krawcu który zucha zrzynał
ktoś napisał już o Śnieżce…
Trudno coś wymyśleć jeszcze.

Gdy czekałem na natchnienie.
Przyszło do mnie objawienie:

By opowieść była śliczna
musi w bajce być księżniczka
osadzona w strasznej wieży.
Rycerz który do niej bieży
Lepiej -książę, dzielny,młody
muszą czary być, przeszkody
które rycerz musi minąć…

Wówczas bajka może płynąć
niczym strumień w nocnej ciszy.
W ciszy takiej – że pisk myszy
byłby jakby lew zaryczał.
Takie bajki chciałbym pisać.
Może bym wnuczęta zdumiał?
Mógłbym.
Gdybym … pisać umiał.

Szalony pomysł

Wnuka mam, a ten wnuk pomysłami zwala z nóg.

*
Antoś wyznał swojej mamie
że chce mieszkać w Amsterdamie
Motywację podał krótką:
-„Tam wciąż pływać mógłbym łódką”!
Gdy kanałów gęsta sieć
Rower swój odstawię precz
Wezmę łódkę i w ten sposób
już nie wpadnę pod samochód
kiedy skończę w szkole lekcje.
Jedźmy mamo tam. Koniecznie!

Rzekła mama gdy ją nękał:
-Antoś. Ty się wody lękasz !
Że to prawda nie mam złudzeń!
„Uszy masz pokryte brudem”
Mając taki wstręt do wody.
musisz wybić plan ten z głowy.

Najpierw umyj się. Starannie!
Najpierw polub wodę … w wannie.
Weź Antosiu przykład z siosty!
Milczysz?

Uszy ci „zarosły”?

PS.
Czy nasz Antoś do Holandii
razem z mamą w podróż ruszy?
Tego nie wiem. Lecz słyszałem
że wieczorem UMYŁ uszy!

Sierżant (bez rz)

Sierżant Żupan rad był wielce
Krążąc prężnie w furażerce
Wśród żurawin, róż i jeżyn.
Znając rozkład dróżek, ścieżyn
Żabich kałuż, strug i strużyn
Ruszył żwawiej. Krok wydłużył

A że wcześniej Żytnią spożył
W złożu żwiru się wyłożył
Wślizgiem dotarł pod jeżyny.
Krew trysnęła z małżowiny…
Żwir tkwił w żuchwie, obił żebra
Leżąc z życiem już się żegnał…

Gdy wróciło już krążenie
sierżant powstał z łydek drżeniem
Wyjął bandaż i już po chwili
urżnął nożem pęk żonkili
(żółtych kwiatów) i podążył
Do Bożeny (żony) w ciąży.

Wędka czy wendka?

Szczęście Hipolita nie darzyło łaską

Każdy wypad na ryby kończył się porażką

Pan od ortografi doszedł sedna prędko.

Hipolit na ryby udawał się z wendkom(!!!)

No i za tę: ‚wendkę‚ Hipcia obsobaczył: –

-„Wybacz, lecz przy wędce potrzebny jest haczyk”!

Chcąc złowić na wędkę, musisz Hipciu baczyć

żeby nawet w nazwie – posiadała „haczyk”

O wnukach

Kto zabawki porozwalał?
Sprawcą Julek czy też Ala,
W kącie leży jakaś stłuczka,
kto zbił jajko?
Wnuk? czy wnuczka?
Kto połamał miotłę nową,
Pytam.
Wnuki kręcą głową.
Zawsze zgodnie zaprzeczają.
Po kim taki odruch mają?

Rozkruszonych czipsów masa
lecz gdy pytam:-
-Kto nakruszył?.
Zgodnym chórem mi przeczą
Te urocze dwa wisusy.

Kiedy wypić chcę herbatę,
wnet przeszkodzi Ala z bratem
Tylko gdy je skarcę ostro,
Siedzą cicho. Julek z siostrą.

Bieganina i harmider,
w dzień powszedni i od święta
lecz czas z nimi spędzam chętnie,
gdyż urocze mam wnuczęta.