Stróżka, strużka.

Do stróżówki w mżawki  strkach

Szła „puszysta” pani stróżka.

Lecz nie trwało to zbyt długo.

W chwili gdy deszcz lunął strugą,

Mimo astmy, mimo tuszy,

Wystrzeliła jak bełt z kuszy.

Biegła aż migały pięty

Naszej  stróżki (z ó zamkniętym).

Reklamy

One thought on “Stróżka, strużka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s