Deser

W minutę po: ‚the endzie’ babskiego sitcomu,

wkroczył do mieszkania zgłodniały pan domu.

Już po kilku sekundach furia go dopadła

bo na stole nie zastał ni picia ni jadła.

Więc w te pędy ruszył szukać swojej żony,

a gdy znalazł, wycedził (szeptem) rozeźlony:

-„Do jedzenia nic nie ma gdy ja głodny jak zwierzę,

a ty grzejesz swój zadek na kaloryferze” ?

Na to rzecze rzeczowo jego żona Ewa :

-„Mam dla ciebie „deser”,

Właśnie go podgrzewam”

Reklamy