Wyborcze zabiegi.

Propagandowy zgiełk i szum,
Z przesytu, zbiera się na mdłości,
Festiwal obietnic,  zamiarów,  sił,
„Oddania”, „dążeń” i  „wzniosłości”.

Na pole bitwy wpadły wnet
Z dużym oddaniem i  ochotą,
(Po to by „tamtym” zabrać głos)
Przecieki, Haki, Aluzje i Błoto.

W końcu Wyborca miał już dość.
I rzekł w ataku złości:-,
-„Wasze slogany  w d*pie mam”.
-„Poparcie oddam na Zdolności”
.

Gdy usłyszeli to  kandydaci,
Narady zwołali (ze sztabem),
Jak elektorat można przechytrzyć
-Jak przełknąć (bo trzeba) tę żabę.
I jak tę żabę przyprawić
…….żeby nabrała smaku,

Jak zwykle w takich przypadkach
wezwano na pomoc pismaków.

I zaraz,  (niemal nazajutrz)
‚Codziennik Powszechny’ ogłosił:
Wyniki badań „bezstronnych”
(Wszak NARÓD o to poprosił  !!!)

Tłuściachny TYTUŁ po środku:
„Jak potwierdziły  badania*,
Najbardziej ZDOLNE :- G*wno.”  jest !!

PS.
*badano:- „Zdolność Przywierania”.

Reklamy

Korowód

Ponieważ w Pałacu już nie ma
Autora ‚spieprzaj dziada’,
Nakaz Eksmisji dostały
Poruta i Żenada.
Także :-Intryga, Uraza,
Fobii gromadka spora
StyropianZatwardziałość
i Veto (syn Na-przekora)

Korowód zamykają:
Niekompetencja Buta,
I niedyskretny Słoma* ,
(który miał biuro w Butach)

Opuszczają Pałac niechętnie.
Słowa protestu wiatr niesie.
Ociąga się (chora) Ambicja.
Gdyż Misję Narodu niesie.

Eksmisji wstrzymać nie mogą,
Gdy Patron spoczywa w grobie,
Skończyły się zatem profity
Z hasła:-„Teraz My k*wa”….(sobie!!)

A mnie jako Obywatela,
Zarazem przeraża  i smuci ,
O B A W A
…że część tego orszaku,

M O Ż E !!

W te progi  p o w r ó c i ć .
(-)Publiciush.

Irlandzka przepowiednia.

Irlandia jest przepiękna,
Lecz nadmienić trzeba
Iż niezwykłą rzadkością,
Są (w tym kraju)- drzewa.

Poziomu życia tutaj,
Nie muszę zachwalać.
Ale by żyć godnie,
Trzeba    zapie*dalać
Tutaj, ciężka harówka,
Rzecz zwykła. Powszednia.

Ale krąży po tym kraju
Pewna p r z e p o w i e d n i a,

Przepowiednia głosi,
Iż uniknie tego:-
-„Ten co zdoła uwieść
córkę …..l e ś n i c z e g o”.

Nadzieja matką głupich.
Wiem.
To znana śpiewka.
Lecz wczoraj (wśród wrzosów)
Posadziłem trzy drzewka.
W przyszłości, -polonezem
Będą szeleścić te buki.

Ja skorzystać nie zdążę.
Lecz  może moje  prawnuki?

Z życia Jeziora.

Najwyższa Rada Jeziora,
By zamętowi „zaradzić”
Szczupakom przyznała dotacje,
część Płotek zleciła  posadzić.

Raki tym wystraszone
Swój protest wnet wycofały,
Głosząc :”Byłyśmy bezradne
gdyż Sumy się na to zgadzały”.

Płochliwy podwodny Światek
W niemym proteście aż płonie,
Lecz która z bezzębnych rybek
Ośmieli się   „stanąć okoniem” ?
*
Toż granda, afera, bezprawie.
Jak jeden mąż  zakrzykniecie.

Więc cieszcie się,
że my  l u d z i e,  żyjemy
w  o d m i e n n y m świecie.