O ‚Swingerkach’

Swiat znowu zrobił krok  na przód,
W moim osądzie zbyt wielki,
Nimfetki, już  nie są  k**wami.
Zdobyły miano:  -‚swingerki’.

Walczyły o miano wytrwale,
I przyłożyły  gorąco,
Aż walkę o status wygrały,
Swobodnie i na leżąco.

Nazwa, faktycznie. Nowa!
Choć stare praktyki mieści.
A dla mnie nazwa ch*jowa
Bo brak w jej brzmieniu
E K S P R E S J I.

Kobiety też mają prawo
By pofolgować swej chuci.
Lecz głupio teraz: swingerko
Zamiast:  ożesz ty k*rwo, rzucić

Ja staroświecki jestem,
Więc nowszą nazwę chromolę.

PS.
Gdy ktoś MI zakaże s t a r e j

To k*rwa!…Jak przypi*dolę!

Reklamy

Czemu nie ma dżemu?

Czemu nie ma dżemu ?
Pytanie brzmi ciekawie.

Odpowiedź:
=Ponieważ nie starczyło
W przetwórni truskawek.
Chociaż był urodzaj,
Sam woziłem z pola.
Ale je zrzucano
pod linię …jabola

Tanie wina „wyszły”
W marketach i sklepach,
Więc Boss zdecydował:-
-Robim ,,mózgo-trzepa”
Produkować trzeba
Lecz zyski się liczą,
Wino rentowniejsze,
C**j w d**ę słodyczom.
A kogo aromat
truskawek upaja,
Niech leci do sklepu
nabyć „Samuraja”
(-)Publiciush.

Straszliwy dziadziunio.

Kiedy tulę do serca wnuki,
Głaskając ich główki płowe,
Rad jestem że nie ma wojny
Lub gorzej,- wojny domowej.

I właśnie TAK ma pozostać.
I po to by pokój zachować,
gotów jestem stanąć na głowie,
By groźbę tę zlikwidować.

Bo gdyby doszło do tego
Wnet skrzyknę kilku chłopa
i opór sprawcom, stawimy
Tak w polu, jak i w okopach.

Gdy zjawią się mąciciele
To niechaj ich strzegą bogi.
Będę ich tępił tak długo,
aż wyrżnę ich ‚co do nogi’.

A jeśli do lasu pójść przyjdzie,
Jak wilki, skokami z bazy
Znienacka uderzać będziemy
By pozbyć się wrażej „zarazy”

Poczują ‚gdzie raki zimują’
Gdy determinację wykażę,
I skończę dopiero, gdy drani
Z listy żyjących wymażę.

I nic mi , że przez te czyny
Obrosnę w krwawą legendę,
Będę wieszał, bił, palił i..
iii….
??????
iii….
NIE !!
Gwałcił jednak nie będę!!.

Przezornym. Więc zaraz zrobię
‚Na wyrost’ plany rubieży.

Wnusiu!!
Podaj mi …kule,
i… olej do protezy.
(-)Publicush.2010r.

Baśniowy (?)

Twierdzicie iż Baśnie to wymysł.
Ja jednak uparcie obstaję.
Że kiedyś żyły naprawdę
Postacie z Baśni i Bajek.

Gdyż Baśnie to szczątki przekazów,
A nie fantazji czcze płody.
Jeżeli rozejrzysz się wokół,
Wnet znajdziesz liczne dowody.

To z Baśni znacie dwóch braci,
Siłaczy. Nie, byle ułomków.
Wyrwidąb i Waligóra, zginęli,
Nie zostawiwszy potomków.

Na świecie pozostał brat trzeci.
Ten wywędrował pod Kraków.
On pozostawił był dzieci
( więcej niż ziaren maku).

Ci także dzieci płodzili.

Wracając teraz do wątku.
Potomków tego trzeciego,
Napotkasz dziś w k a ż d y m zakątku

Wy sami możecie być z Rodu.
Być może.
Prawdy nie znacie.
Ale jeżeli jesteście
To w g e n a c h
Rodowód swój macie.
Postawię więc takie pytanie
na koniec tego wywodu,

-Jak sądzisz ?
Czy Twój praprzodek,
wywodzi się z tego Rodu?

Szybciutko przodka namierzy,
kto rytmu genów posłucha.

Jak zwał się brat tych siłaczy ?

-Zwyczaaaajnie. -Walli Grucha.

Ktoś spytał mnie o dowody.
Choć miał je w zasięgu ręki.
Gdy pojął, strasznie się wq*ił,
I rwał się do mojej szczęki.

Dlatego też jemu podobnych
chcących nazwać mnie c*jem,
o s t r z e g a m
Wyrwę im,to co należy.
PS
(Wyrwidąb był moim…praaaa-wujem).