Odliczanki.

Ten wpis jest setnym wpisem ma moim Blogu.

Dla uczczenia tego faktu zamieszczam coś czego bardzo,

ale to bardzo brakowało mi będąc dzieckiem.

Odliczanek!!! Znane były tylko dwie, w tym:- ENE DUE RYKE FAKE….

Może jeszcze inne dzieci są znudzone monotonią……

Napisałem kilka, mając nadzieje że moje będą mniej głupawe niż te których wysłuchiwałem,

Oto one.

***********           ***********************
Wczoraj Wacek ten ze Zgierza,
Chciał pogłaskac jeżozwierza.
Jeszcze dzisiaj z bólu krzyczy,
Powbijane igły liczy.
Raz , dwa , trzy.  ..gonisz ty.

***       ***      ****    *****
Kiedyś Jurek ten z Warszawy,
strzelić chciał, a nie miał wprawy,
Ciągle strzelał za wysoko,
W końcu strzelił… sobie w oko.
Raz dwa trzy,…..    Ty.

** **  **  **  * *   ** *
Zosia, ta najgrubsza z paczki,
Ma na nogach babci laczki,
Śmieją się z niej dzieci wszystkie,
Prędzej złapie w nich zadyszkę.
Raz , dwa, trzy,   gonisz ty

****    *****   ****    ****
Piotrek walnął wielką gafę,
Chciał się schować za żyrafę,
Taki pomysł wart jest kpiny
Zwłaszcza gdy nie ma drabiny.
Raz,  dwa,  trzy  .szukasz ty.

=  == =   =   = = = = =
Kaziu synek ogrodnika,
chciał podrażnić ojca byka,
Więc  jak pies nagle zaszczekał,
Później też jak /pies/ uciekał.
Raz, dwa, trzy,   gonisz ty.

(-)Publiciush,

Reklamy

Rutyna*

Skutki naszej  r u t y n y,
Mogą stać się zgubne.
Przykład:- Pokój w hotelu,
Para,(po nocy poślubnej),
Pierwsze przebudzenie,
I  pierwsze kłopoty,
Pan Młody (odruchowo)
Położył JEJ 200 złotych!

Podejrzewasz zapewne,
Iż  Żonka:- oniemiała?
Nie! Ona –

(też odruchowo),

– Pięć dych… RESZTY wydała.

(-)Publiciush.08r.

Kogo kocha mężczyzna?*

Mężczyzna, w okresie Młodości,
Kiedy:- „buzują hormony”,
Kocha:- WSZYSTKIE kobiety,
W tym wdowy, rozwódki i żony.
A potem, kiedy przeminą,
-Zakusy (na całość) szalone,
Kocha, JEDNĄ -Jedyną!
Wybraną -„na zawsze”, Żonę.
Niestety! Tuż  ‚po czterdziestce’,
Wkroczywszy w „lata trudne”,
Kocha ponownie WSZYSTKIE !
Oprócz tej J e d n e j,  -„Ślubnej”.

Kaukaski Tropiciel.

Notuję przedziwną Legendę,
Siedząc wygodnie w Barze
Słyszałem ją niedawno,
Gdy byłem na Kaukazie.
*
Żył w Gruzji świetny Tropiciel,
(tutejszy „czerwonoskóry”)
Miał umysł: Sherlocka Holmesa,
I ..„ucho”: Jana Kiepury.
Wzrostem raczej nie grzeszył,
Niektórzy mówili :”był mały”
Lecz wielce był zawzięty.
Nieufny i zatwardziały.
To właśnie przez te cechy,
Nielichy zamęt sprawiał,
Tym bardziej że był zaczepny,
I chętnie –„skóry nadstawiał”.

Z opresji wychodził cało,
Miał farta, albo „miał nosa”,
I ..c e l n e diagnozy stawiał,
-Po samych tylko odgłosach.!!!
Był takim specjalistą,
Że według wieści-(tej gminnej):-
-„Podawał nazwisko s n a j p e r a,
-i logo „Książeczki partyjnej” !!!

PS.
Ja tę Legendę –przemilczę.
Nie chciałbym utracić „twarzy”,
Myślę że taki T r o p i c i e l,
To wymysł:- ludowych „Bajarzy”
(-)Publiciush.03.12.08r.

Wyznanie Waldusia

Gdy ujrzałem krągłości
Sąsiadki Angeliki,
Stwierdziłem że pokwitanie,
Przyniooosłłłoo  Jej -„wyniki”!
Po czym, intensywnie,
Przez cały rok myślałem,
Jak JEJ uświadomić,
że JA TEŻ -dojrzałem.
Jak więź z Nią nawiązać
By była najszczersza,
W końcu „zajarzyłem”:
Napiszę Jej – ‚wiersza’.
Wiersz zwróci Jej uwagę,
Być może sprawi frajdę?

Lecz skąd wezmę odwagę.
I gdzie ja, rymy znajdę?
Jak „uderzyć”?
– Frontalnie, czy raczej.. „na raty”?
Eh !,
Wpierw otworzę browara
i …zapytam się. Taty.

Spytałem.
I Tatko, wyraził swe zdanie.
Cyt:-
 -Walduś, Ty -erotumanie.
Z babkami trzeba jak z piwem,
Smakują tylko „po malu”,
Przecież nie jesteś postacią,
Z jakiegoś „kiepskiego” serialu.
Ty jesteś więcej warty,
Niż innych cała banda.
Pamiętaj Walduś o tym
Że-ś synem Ferdynanda!

PS.
Tatko mnie przekonał.
Jutro do czynu ruszam.
A wiersz to żaden problem.
(Mam link do Publiciusha).

’08r